Niemniej jednak na realną pomoc, wsparcie i podzielenie się doświadczeniami mogą liczyć również rodziny osób uzależnionych od alkoholu. Istnieją również grupy samopomocowe, których członkami są jedynie osoby zmagające się z uzależnieniem kogoś bliskiego – ojca alkoholika, męża, brata czy chłopaka. A piłam po odejściu od byłego męża wieczorami, najpierw jeden kieliszek wina, potem dwa. mając w domu córkę. Nie popełnię już tego błędu, wiem że jako córka alkoholika jestem bardziej podatna na popadnięcie w nałóg - czego chce uniknąć aby moje dzieci (dwie córeczki) mogły zawsze na mnie liczyć. Warto więc dać czasem sobie pomóc, a dzięki temu wesprzeć męskie ego swojego partnera. Idealny związek opiera się na wsparciu, wspieraj więc także męskie ego swojego mężczyzny, gdyż jest ono dla niego tak ważne, jak dla kobiety seksapil. Umiejętność chwalenia męskich zalet będzie także niezwykle przydatna wtedy, kiedy Bycie żonaty z małżonek alkoholikastawia cię w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza gdy masz już dzieci. Skutki posiadania męża alkoholika nie są rzeczami, które powinny być ignorowane, ponieważ mogą przerodzić się w poważniejszy problem. Oto niektóre z najczęstszych skutków posiadania współmałżonka będącego alkoholikiem: Jak przygotować się do napisania pozwu o rozwód z winy męża alkoholika? Po pierwsze, przygotuj dowody na potwierdzenie faktu alkoholizmu męża oraz udzielanej mu przez Ciebie pomocy i wsparcia. Alkoholizm można wykazać przed Sądem na różne sposoby – dowodem z zeznań świadków, zdjęciami, nagraniami, dokumentacją medyczną. Jeżeli czytelniczka krępuje się wzywania w charakterze świadków swoich sąsiadów, za dowód w sprawie mogą posłużyć zeznania najbliższych członków rodziny, którzy widzieli męża pani Krystyny Rozmowa z terapeutą leczenia uzależnień może pomóc alkoholikowi spojrzeć na siebie bardziej krytycznie i skłonić go do refleksji. Jeśli Ty lub bliska Ci osoba, zmaga się z problemem uzależnienia od alkoholu, zadzwoń, pomożemy. Telefon: 531 432 011. Alkoholizm Zdrowienie z uzależnienia. 121. Generał. Moim zdaniem trzeba poznac przyczyne picia. Wiadomo człowiek zaczyna pić z jakiegoś powodu ( nuda , jakieś problemy , obraca sie w towarzystwie osób pijących , kompleksy itp a jest z Nim od kilkunastu lat ,(mąż się nie leczy)miałaby prawo się starać o stwierdzenie nieważności małżeństwa biorąc pod uwagę fakt że rodzina męża ukrywała problem alkoholowy Też po 30 latach odeszłam od męża , alkoholika. Tyle razy błagałam ,żeby poszedł na kurację , pomogłabym mu , ale mnie wyśmiewał. Przecież to ja mam problem , bo on wszystko kontroluje. 4p2FC. Jestem żoną alkoholika, i chciałbym wyleczyć się z niego, jest agresywny wulgarny wręcz nie obliczalny. A ja mam problem z podjęciem decyzji o odejściu. Ciągle się waham, boję się że będzie mnie przesladował, że sobie coś zrobi że zniszczy mieszkanie, że pies będzie cierpiał. Wiem że muszę z tym skończyć bo jestem jego niewlnicą, bylalam na grupie wsparcia ale to za mało. Jak sobie pomóc? KOBIETA, 57 LAT ponad rok temu Jak radzić sobie ze stresem? Witam, zachęcam do wszczęcia procedury niebieskiej karty ze specjalistami łatwiej będzie Pani podjąć określone decyzje. Poniżej przesyłam link; Pozdrawiam serdecznie 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jak sobie pomóc, gdy osoba uzależniona od alkoholu jest agresywna? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Gdzie mam się zgłosić z problemem agresji słownej i fizycznej u męża? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Jak pomóc kobiecie, która chce zamieszkać ze mną, ale boi się odejść od zaborczego męża alkoholika? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Jak mogę poradzić sobie z mężem alkoholikiem? – odpowiada Mgr Irena Mielnik - Madej Gdzie się najpierw udać, jeśli chcę odejść od znęcającego się męża? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Gdzie szukać pomocy w przypadku agresji ze strony męża uzależnionego od alkoholu? – odpowiada Mgr Bożena Waluś Odejście od alkoholika – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Agresywne zachowanie męża alkoholika – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak zdecydować się odejść od partnera? – odpowiada Lek. Paweł Baljon Co robić, jeśli mój mąż znęca się nade mną fizycznie i psychicznie? – odpowiada Mgr Bożena Waluś artykuły Mąż nadużywa alkoholu od lat. Leczył się i miał 6 letnią przerwę. Od kilku lat przestał chodzić na mitingi i wrócił do picia. Wydaje mu się, że jest lepszy od innych. Zna doskonale mechanizmy sprzyjające piciu, jest po terapii w Stalowej Woli, ale jak utrzymuje ,, jestem mężczyzną , a każdy facet pije". Choruje na nerki i stawy, ale utrzymuje, ze piwo mu pomaga. Ma kilka lub kilkanaście dni przerwy, pracuje (ma własny zakład) i nagle 1 piwo mu nie wystarcza, pije kilka, przez dłuższy czas (całe godziny) obwinia mnie o wszystko (nie chcę z nim chodzić pić, bo wiem czym to się skończy). Jest agresywny w słowach, znieważa moich nieżyjących rodziców. Wścieka się, że córka 16 letnia nie chce go wtedy słuchać. Ciągle obiecuje, że to ostatni raz i nie dotrzymuje słowa. Wychodzi nawet w nocy i chodzi a właściwie jeździ taxi od baru do baru. Głośno śpiewa, potrafi rozmawiać godzinami, funduje innym, zawsze wraca bez pieniędzy i potem spłaca długi. Do pracy idzie pijany i pije w niej piwo albo nie idzie. To trwa 2 lub trzy doby bez przerwy. Gdy trzeźwiej najpierw jest agresywny, wydziera się, pije nadal piwa, a potem łagodnieje i obiecuje, że już nigdy więcej. Wytrzymuje tydzień lub dwa, dawniej więcej. Boję się takiego życia. Mąż nie daje sobie pomóc, a ja jestem kłębkiem nerwów i nie wiem co z dziećmi. Proszę o poradę, co mogę zrobić aby było lepiej i jak nakłonić go do leczenia? Gdyby były jakieś tajemnicze i skuteczne metody radzenia sobie z takimi kłopotami z cała pewnością chętnie być ci o nich napisała. Ale tu żadnych magicznych formuł nie ma. Albo alkoholik się leczy a potem przestaje pić dając światu odetchnąć albo wraca do picia a wtedy sytuacja sprzed terapii wraca do stanu poprzedniego albo się jeszcze pogarsza. Smutna i brutalna prawda... To co opisałaś to klasyczny nawrót nałogu i nie łudź się, że mąż nabędzie jakąkolwiek formę kontroli nad tym co robi i ile pije. Wygląda na to, ze nie widzi motywacji, która przy trzeźwości by go przytrzymała. I to nie jest twoja wina. Często alkoholicy mają najlepsze i najbardziej wyrozumiałe żony na świecie a i tak picie jest dla nich najważniejsze. Na tym właśnie ta choroba polega. Myślę, że to ty powinnaś pójść do miejsca gdzie mąż się leczył i tam postarać się poszukać pomocy. Oni wiedzą najlepiej jak rozmawiać z uzależnionymi, jak wspierać leczenie lub co zrobić aby ratować normalność swojego życia i przyszłość dzieci. Znają nałóg od podszewki i powiedzą co powinnaś dalej robić i jak ułożyć życie z mężem lub ... bez niego - jeśli alkohol okaże się dla niego ważniejszy. Tam także znajdziesz wsparcie i metody działania. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Tatiana Ostaszewska-Mosak Współuzależnienie – na czym polega psychiczne uwikłanie w alkoholizm męża, żony, partnera. Tekst został opublikowany w Pomocniku Psychologicznym POLITYKI „Ja My Oni” w maju 2014 r. Alkohol niezmiennie obecny jest w naszej kulturze i codziennym życiu. Pijemy w Polsce nieco inaczej, ale więcej niż kilka lat temu czy nawet w czasach komunizmu. Wzrasta ilość spożywanego piwa i mocnych alkoholi, a wielu dzisiejszych uzależnionych w niczym nie przypomina tych z niedawnego jeszcze stereotypu – to już nie ten ubogi, zaniedbany i słabo wykształcony mieszkaniec wsi lub małego miasta, który pije wraz z kumplami pod budką z piwem. Ostatnie badania pokazują, że najczęściej po alkohol sięgają mieszkańcy miast i osoby z wyższym wykształceniem. Pije się go głównie w domach, często dla relaksu i zabawy, dla odstresowania się. Dużo piją osoby młode, energiczne, dobrze zarabiające. Alkohol traktowany jest jako sposób na dobrą zabawę, okazję do śmiechu; wydaje się wręcz nieodzowny podczas spotkania w gronie znajomych. Można powiedzieć, że nasz sposób picia się ucywilizował, ale w zaciszu domowym, z rodziną i przyjaciółmi nadal spożywamy go bardzo dużo i w sposób ryzykowny. Wśród pijących kobiet najwięcej jest właśnie tych dobrze wykształconych, aktywnych zawodowo i samotnych. Upijają się winem, drinkami lub drogą whisky, często zasypiając w fotelu we własnym mieszkaniu. Cały świat to picie Nie ma znaczenia, jaką drogą dociera się do uzależnienia – czy poprzez wystawanie pod wiejskim sklepem z flaszką piwa, czy poprzez codzienny „relaks” w zaciszu wielkomiejskiego apartamentowca. Alkoholizm ostatecznie ma dokładnie tę samą treść: to utrata kontroli nad ilością spożywanego alkoholu. Jeśli w domu alkoholika znajdują się też inni domownicy – żona, mąż, dzieci – nieuchronnie, niezależnie od pozycji społecznej czy wcześniejszego stylu życia, dotknie ich zjawisko współuzależnienia, gdyż problem alkoholu wciągnie wszystkich jak niebezpieczny wir. Nie sposób odciąć się i nie uczestniczyć w perypetiach, które są konsekwencjami picia jednego z członków rodziny. Osoba uzależniona krąży wokół problemu alkoholu – myśląc, skąd zdobyć na niego pieniądze, z kim się napić – całe swoje życie podporządkowując nałogowi. Ale także bliscy uzależnionego wpadają w alkoholową pułapkę. Żony alkoholików są mocno związane nałogiem ze swoimi mężami. Najczęściej wcale nie z tego powodu, że piją razem z nimi, ale dlatego, że ich życie również koncentruje się wokół picia. Są współuzależnione, czyli zaczynają ulegać alkoholowej obsesji. Problem ten dotyczy także dzieci alkoholików, ich rodziców, innych bliskich. Wciąż zastanawiają się: Czy on/ona dziś znów wróci pijany, czy będzie jakaś awantura? Jak powstrzymać go/ją od picia; co zrobić, żeby on/ona się wreszcie opamiętał/a? Żona – bo zwykle to właśnie kobiety padają ofiarami współuzależnienia – stara się za wszelką cenę kontrolować alkoholika i powstrzymać go od picia. Chowa alkohol, zabiera pieniądze, sprząta puste butelki, wyciąga z knajp i opiekuje się nim, gdy jest pijany, a potem leczy z kaca. Chroni go przed skutkami picia, skrywa ten problem przed innymi ludźmi, tłumaczy alkoholika, gdy ten zawali swoje obowiązki, zwalnia go z odpowiedzialności za siebie i swoje zachowanie, za dom i rodzinę. Próbując przetrwać w tym nieprzewidywalnym świecie, zaczyna tworzyć misterny system iluzji i zaprzeczeń, podobnie jak czyni to sam alkoholik. Czuje się współodpowiedzialna za męża, za jego problem z alkoholem, dlatego za wszelką cenę stara się odciągnąć go od picia, wyciągać z kłopotów. Na tym właśnie polega problem współuzależnienia, że mąż alkoholik i jego sprawy stają się całym światem ich żon. Alkohol jest w centrum spraw domowych, a wszystko inne znika lub schodzi na dalszy plan. Dzieci muszą sobie radzić same i nie powinny sprawiać kłopotów, bo mama ma ważniejsze sprawy na głowie. Ona zaś nie ma czasu na realizację własnych marzeń, planów czy życiowych celów, bo rozkład dnia wyznacza alkoholik i to, w jakim dziś akurat będzie stanie. W takim świecie nie ma nic pewnego, wszystko jest chwiejne i zmienne. Uczucia współuzależnionych również są zmienne i skrajne – od współczucia, frustracji, smutku, żalu, poprzez gniew i skrajne zniechęcenie, po litość i poczucie winy. Poczucie niemocy i… mocy Uzależniony człowiek zwykle oszukuje sam siebie, nie przyznaje przed sobą ani przed światem, że jest chory i że nie potrafi poradzić sobie z tym problemem. Bliscy chorego także zaczynają w końcu zaprzeczać problemowi, aby jakoś odnaleźć się w tym chaosie i poradzić sobie z własną bezradnością. Osoba współuzależniona skupia się przede wszystkim na przeżywaniu spraw chorego, ma kłopot z odczuwaniem własnych potrzeb i uczuć, zacierają się jej własne granice i tożsamość. Wszelkie emocje osoby współuzależnionej są powiązane z działaniami i potrzebami alkoholika. Jest to niejako odpowiedź na jego zachowania, bo to alkoholik wyznacza tok działań rodziny. Gdy próby kontroli nie dają rezultatu, gdy do uzależnionego nie docierają żadne argumenty, płacz, prośby ani groźby, w jego bliskich wzrasta poczucie bezsilności i niemocy. Przekonują się, że wszystko zawodzi, że nic się nie zmienia, czują się nieskuteczni i zmęczeni sytuacją. Zaczynają się obwiniać za picie alkoholika, obniża się ich poczucie własnej wartości. Wstyd za partnera, poczucie porażki i nieszczęścia powodują, że osoby współuzależnione odsuwają się od znajomych i przyjaciół. Zamykają się na innych ludzi, aby ukrywać prawdę o chorobie alkoholika oraz własnych wysiłkach i cierpieniu. Długotrwałe przebywanie z alkoholikiem ma swoje konsekwencje w psychice osób współuzależnionych. Wzrasta w nich poczucie beznadziei i własnej bezwartościowości, a także poczucie odpowiedzialności i winy. Żony alkoholików często myślą o sobie: „To musi być przeze mnie… Gdybym była inna… Na nic innego nie zasługuję”. Z takim nastawieniem i wyuczoną bezradnością jeszcze trudniej uwolnić się od uzależnionego i jego spraw. Ale paradoksalnie to koszmarne życie z alkoholikiem daje też współuzależnionej partnerce pewne korzyści. Mimo olbrzymiego cierpienia i mnóstwa wyrzeczeń, a pewnie też właśnie dlatego, może ona wielokrotnie przekonać się o własnej sile i zaradności. W porównaniu z nieodpowiedzialnym i niezaradnym życiowo alkoholikiem osoba współuzależniona czuje się dobrze zorganizowana i sprawna. Wydaje się jej, że ma w sobie ogromne pokłady siły, mocy sprawczej. Przecież alkoholik zawodzi domowników na każdym kroku, a jego żona załatwia wszystkie problemy, ogarnia cały dom, czuje się tym dobrym rodzicem, poświęca się i wciąż wybacza. Sądzi zatem, że ma prawo czuć się osobą szlachetną, dobrą, zasługującą na podziw i szacunek innych. Osoby współuzależnione niekiedy zatem uważają siebie za kogoś lepszego, uciemiężonego, dźwigającego na swoich barkach nieszczęście i własne troski, i problemy całej rodziny. Ogarnianie wszelkich spraw domowych daje wtedy poczucie władzy i dominacji. Mają skłonność do nadmiernej kontroli całego życia rodzinnego. Zaczyna się od kontrolowania picia alkoholika, ale ponieważ tu sprawy wymykają się z rąk, lęk powoduje, że kontrola zaczyna ogarniać całe życie domowe i wszystkich domowników. Jest to, oczywiście, złudne poczucie wpływu, bo w rzeczywistości to nie partnerzy decydują o przebiegu życia w rodzinie, ale – jak już podkreślaliśmy – alkoholik i jego sposób picia. Zacznij mówić Bliscy osoby uzależnionej próbują oczywiście jakoś wpłynąć na nią, pomóc uporać się z nałogiem, zmotywować do leczenia. Nieświadomi są jednak zwykle, że sami również mają problem wymagający, przynajmniej na początek, autorefleksji i próby wyrwania się z życiowego wiru. Jak to zrobić? 1. Przestań kontrolować alkoholika, załatwiać za niego sprawy, tłumaczyć go przed innymi. Pozwól mu ponosić konsekwencje jego picia, to on jest odpowiedzialny za swoje życie. 2. Naucz się mówić „nie”, jeśli się na coś nie zgadzasz. Zacznij stawiać granice, dbaj o swoje prawa, chroń siebie i swoje dzieci. Jesteś tak samo ważna i wartościowa jak inni ludzie i zasługujesz na miłość i szacunek. 3. Przerwij milczenie, rozmawiaj z dziećmi o problemie, pozwól im zadawać pytania, wyjaśniaj im, co się dzieje w waszej rodzinie. One bardzo potrzebują twojego wsparcia i uwagi, bo nie rozumieją problemu i mogą czuć się winne. 4. Zacznij mówić alkoholikowi o swoich uczuciach i potrzebach, nie ukrywaj przed nim konsekwencji jego zachowań, stanowczo wymagaj od niego, aby podjął leczenie. 5. Zadbaj o siebie i swoje potrzeby, realizuj swoje plany i marzenia, sprawiaj sobie drobne przyjemności, rób to, co lubisz. 6. Spotykaj się z ludźmi, rozmawiaj o tym, co ci doskwiera, odbuduj relacje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. 7. Skorzystaj z profesjonalnej pomocy terapeuty w poradni leczenia uzależnień, z grup wsparcia dla rodzin uzależnionych. Skieruj też tam swoje dzieci, będzie im łatwiej uporać się z problemami. 8. Koniecznie szukaj profesjonalnej pomocy, jeśli w grę wchodzi przemoc. Pamiętaj, że dla twoich dzieci ta sytuacja będzie obciążeniem na całe życie.